Czy w Gliwicach Czechowicach istniała siedziba rycerska?

W ostatnim czasie byłem trochę milczący na moim blogu – ale pochłonąłem się do reszty odkrywaniem reliktów kościoła Św. Jerzego w Gliwicach Czechowicach  Trochę postaram się nadrobić, pisząc o niezwykle dla mnie ciekawym wzgórzu znajdującym się tuż obok miejsca, gdzie budowano przez wieki kolejne czechowickie kościoły parafialne.

mpa 1817
Fragment mapy terenowej Czechowic z 1817 r. (źródło: Państwowe Archiwum w Katowicach, Oddział w Gliwicach)

Regularny, owalny kształt wyniesienia, o którym piszę (tu link do mapki ze skaningu laserowego powierzchni tego terenu na portalu http://www.geoportal.plhttp://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?locale=pl&gui=new&sessionID=4056740) sugerował, iż może to nie być forma terenowa ukształtowana w zupełności przez naturę, lecz również przez działalność człowieka. Trudno jednak w tym momencie przesądzić jak duża była ingerencja ludzka w kształt tego pagóra. U jego podnóża, od południa wije się malowniczo niewielki strumień, do którego spływają głębokimi naturalnymi  parowami wody z okolicznych, położonych wyżej pól. Sprawia to, że cały pagórek jest mocno eksponowany terenowo. Niestety od północy w XIX wieku zbudowano linię kolejową, drogę oraz wiadukt nad torami. Wiadukt rozebrano w ostatnim dziesięcioleciu, a jego pozostałości zepchnięto właśnie na północny stok  omawianego przez mnie wzgórza, zasypując obniżenie terenu, które ograniczało go również z tej strony.

Ale dosyć o morfologii terenu. Po solidnym wykarczowaniu terenu okazało się, że na powierzchni wzgórza, w kretowinach oraz wykrotach po usuniętych krzewach zaległo kilkadziesiąt ułamków ceramiki późnośredniowiecznej oraz grudek polepy (przepalonej gliny – być może stanowiącej niegdyś fragmenty ścian, klepiska czy np. konstrukcji pieca). To sprawiło, że teren ten zainteresował mnie jeszcze bardziej. Wspomniane zabytki sugerowały, że teren ten był już w średniowieczu zasiedlony. Forma terenowa wskazywała natomiast, że stać tu mogła może siedziba miejscowego posiadacza ziemskiego – rycerza. Od XIII w. siedziby takie wznoszono właśnie na tego typu naturalnych wzgórzach bądź sztucznie usypanych kopcach ziemnych. W dodatku w odległości niecałych 50 m na wschód istniał już w średniowieczu kościół (patrz: mapka z 1817 r.). Zapachniało więc porządnym, późnośredniowiecznym siedliskiem.

img_20170902_1208101.jpg
Ułamek naczynia późnośredniowiecznego z powierzchni wzgórza

Idąc za ciosem postanowiłem założyć wykopy sondażowe, aby potwierdzić robocze koncepcje.  Pierwszy  z wykopów pokazał, w części centralnej pagóra pokazał, iż część ta terenu jest niewątpliwie zniszczona współczesnymi wkopami śmietniskowymi, w których znaleźć można emaliowane garnki czy niepotrzebny zestaw strojów roboczych. Co ciekawe, we wkopach, pośród wspomnianych ‘peereli’ zalegały również ułamki naczyń późnośredniowiecznych, sporo grudek polepy, z odciskami gałęzi(?), pojedyncze ułamki kafli o zdobionym licu oraz liczne kute gwoździe żelazne. W wykopie zalegał również zabytek, który można wiązać zapewne z uzbrojeniem średniowiecznym, a mianowicie boczna tarczka kordu, która zabezpieczała rękę w trakcie walki (tu ukłony dla Krzyśka za pomoc w interpretacji!).

Kolejny wykop, już pozbawiony oznak ingerencji z ostatniego półwiecza pokazał jednak, że cała ‘esencja kulturowa’ związana z osadnictwem późnośredniowiecznym zalega tutaj już w warstwie czarnej próchnicy, tuż pod powierzchnią. Miejscami warstwa ta ma 20 cm, miejscami w nieckowatych przegłębieniach (może reliktach po zabudowie innych obiektach gospodarczych) dochodzi do 40-50 cm. To właśnie w niej wystąpił w miarę homogeniczny chronologicznie zbiór zabytków – ułamki naczyń, gwoździe oraz baaa… średniowieczna monetka srebrna, tzw. brakteat. Co znaczy wykrywacz metali i dobry jego operator wspomagający eksplorację!  (chłopaki dziękuję!)

IMG_0455
Srebrny brakteat, 1 poł. XV w.

No tak – ale zabytki zabytkami – ale gdzie relikty zabudowy? Na obecnym etapie badań trudno coś stwierdzić konkretnego na ten temat. Jest to zasadniczy cel dalszych badań. Obserwacja układu nawarstwień w wykopie przy wschodniej krawędzi wyniesienia (wykop 2) może sugerować jednak, że być może stał tu drewniany budynek, którego konstrukcja po zniszczeniu (może spaleniu, bo miejscami w warstwie zalegały węgle drzewne) rozłożyła się, tworząc grubą warstwę szczątek organicznych. Budynek ten wzniesiono tu być może po uprzednim wyrównaniu terenu bezpośrednio na powierzchni lub lekko wkopano w ziemię ustawiając go na kilku kamieniach.  Kamienie, zalegające na dnie warstwy w wykopie 2 są może reliktem takiego rozwiązania. To jednak potwierdzi się zapewne dopiero po odsłonięciu większej parti terenu.

Nie wykluczone również, że część reliktów zabudowy, szczególnie jeśli obejmowała ona partie terenu przy krawędzi  pagórka mogła zostać bezpowrotnie zniszczona. Erozja terenu w kierunku doliny potoku lub parowów, otaczających od wschodu i zachodu wzgórze, którymi od wieków w jego kierunku spływała woda  wydaje się oczywista.

W tym roku badania w Czechowicach dobiegły już końca. Wiele zagadek tego miejsca poczeka na kolejny sezon badawczy. Przede wszystkim ta największa – czy stała tu kiedyś siedziba rycerska? Wyczytałem w literaturze historycznej regionu, że w 1404 r.  Mikołaj i Zbrosław z Czechowic byli świadkami na dokumencie ks. toszeckiego Bolesława   (za: J. Horwat, Księstwo bytomskie i jego podziały do końca XV w.) – ale tą informację muszę jeszcze potwierdzić. Położenie terenowe, o którym pisałem oraz niektóre zabytki kultury materialnej mogą wskazywać, że w późnym średniowieczu istniało tu coś więcej niż zwykła chałupa wiejska, np. ułamki zdobionych kafli piecowych, na które nie stać było z pewnością pośredniego chłopa, przypuszczalny fragment broni białej czy  monetka srebrna. W przyszłym sezonie planuję tu wykopy o większej powierzchni, aby z szerszej perspektywy zobaczyć to i owo.

 

 

Napisane przez @archeozr

Archeolog, pasjonat kultury i biegów na długie dystanse.

Żródło: https://archeozr.wordpress.com/